NIE KAŻDA KOBIETA MUSI MI SIĘ PODOBAĆ

Nie każda kobieta musi mi się podobać. Tak samo ja nie muszę się podobać każdej kobiecie. To oczywiste, a przynajmniej oczywistym być powinno. Tymczasem niektórzy mają do tego kompletnie inne podejście.

– Luiza, a ty lubisz bawić się z kobietami? –słyszę pytanie w klubie.

– Lubię –odpowiadam szczerze, nie kryjąc się ze swoją biseksualnością. Zresztą czemu miałabym się z tym ukrywać?

To zajmij się moją żoną – szelmowski uśmiech wkrada się na lico mego rozmówcy, a ja patrzę na niego i mam ochotę dość dobitnie wyperswadować mu jego jakże mało subtelną propozycję.

Czytajcie, bo nie będę powtarzać!

Napiszę to raz, a konkretnie. To, że lubię kobiety, nie oznacza, że od razu mam ochotę z każdą babeczką się zabawiać. Tak samo, jak nie idę z każdym napotkanym mężczyzną do łóżka. To musi być chemia, wzajemne przyciąganie, połączona chęć eksplorowania kobiecości.

Tym bardziej z kobietą muszę poczuć to „coś”. Coś, co sprawi, że będę miała ochotę doprowadzić ją do orgazmu pieszczotą dłoni bądź świdrowaniem języka. Coś, dzięki czemu sama rozchylę nogi oddając się pocałunkom i lizaniu najskrytszych zakamarków. A to zdarza mi się niezwykle rzadko, ale gdy już to następuje, to dzieje się magia. Mogę godzinami cieszyć się pięknem kobiecego ciała, obserwować reakcje partnerki, dawkując rozkosz, aż do obezwładniającego finału.

***

– Asiunia, zakładam nam konto. Nie, w żadnym banku, tylko na tym portalu dla swingersów. A w upodobaniach zaznaczymy, że jesteś bi, bo to tak fajnie wygląda. Ok? – krzyczy mężulek do żony.

– Skoro tak uważasz… – odpowiada nieśmiało Asiunia.

I potem mężulek namawia Asiunię na wyjście do swingers clubu. Ona się zgadza. Jak na wszystko zresztą, bo boi się, że jej ukochany znajdzie sobie inną, jak ona nie będzie posłuszna. Zakłada pończochy, jedyne jakie ma, jeszcze z wieczoru panieńskiego oraz skromną, czarną sukienkę.

– Aśka, no coś ty. Weź te cycki trochę w górę podnieś. Ty masz kusić kobieto! A ja chcę na to patrzeć. Może też będę miał szczęście i gdzieś zakotwiczę. Hehe – mężulek wciska swój bebzun w obcisłe bokserki z nadzieją, że szeroka gumka nieco go wyszczupli.

***

– Państwo pierwszy raz? – pyta mężczyzna z obsługi stojący na wejściu do lokalu.

– Panie, pierwszy raz to ja już dawno mam za sobą. Ja tu „przyszłem” po kolejne. Mężulek puszcza wymownie oczko, płaci za wstęp i kieruje się do szatni.

Aśka, ty mi tylko wstydu nie przynieś. Masz się uśmiechać i udawać szczęśliwą. Zrozumiano?

– Tak – zawstydzona odpowiada cicho.

Mężulek stara się brylować w towarzystwie. Na wąsie został mu kawałek jajka z cateringowej kanapki.

– Aśka, tamta babka jest fajna. Przeliżesz się z nią?

Asia nie zdążyła odpowiedzieć, gdyż brzuch już wyprzedził mężulka.

– Zajmiesz się moją kobietą? – zagaduje z urokiem bazarowego handlowca. Wiesz, ona nigdy nie całowała się z kobietą, a ja chciałbym to zobaczyć. W końcu wy babeczki lubicie się lizać po cipkach. Zresztą po to też przychodzicie do takiego miejsca. Prawda?

Mężulek spotkał się z odmową.

– Aśka, idziemy. Ten cały swing jest cholernie przereklamowany. Tyle trąbią o pieprzeniu, a nikt tu nawet całować się nie chce. Bezsensu. I ściągnij ten gorset, bo głupio wyglądasz ze sterczącymi cyckami. Jakbyś z cyrku uciekła. Chodźmy, bo wódka się mrozi w lodówce. Ale jak wrócimy, to opędzlujesz mi gałę? Bo jednak trochę się podnieciłem.

– Tak, kochanie.

– No, moja kobieta. Idealna, zwłaszcza na kolanach. I do sprzątania i do obciągania.

Parodia? Nie do końca

Parodia to czy rzeczywistość? Niestety, często się zdarza, iż panowie wloką swoje wybranki do lokali czy na apartamentówki, by spełnić fantazje podpatrzone na niemieckich pornosach. Namawiają je do przekraczania granic i próbowania rzeczy, na które one wcale nie mają ochoty. Niektóre z nich, znające swą wartość – odmówią. Inne się zgodzą, płacząc później ukradkiem po kątach. Pragnąc spełnić się w roli wyuzdanej kochanki, zatracają pewności siebie, czując się jedynie zabawką do spełniania zachcianek.

Warto spełniać erotyczne wizje, ale wyłącznie, gdy obydwie strony łakną tego samego. Kiedy, podczas rozmów, omówione są różne warianty potencjalnego przebiegu zdarzeń. Gdy, obydwoje partnerzy mówią zróbmy to!

Mężczyzno – nie zmuszaj swojej kobiety do zabaw z inną kobietą, jeśli ona tego nie chce. Naprawdę nie każda kobieta jest biseksualna.

Kobieto – nikt nie ma prawa dysponować twym ciałem, oprócz samej siebie. W imię miłości można zrobić wiele rzeczy, ale nie wolno rezygnować z własnego ja.

Spełniać się można na wiele sposobów. Najważniejsze, to znaleźć ten, który będzie was uszczęśliwiał obydwoje.

Tekst: Luiza

PRZECZYTAJ: https://swingwithme.pl/usiadz-na-mnie/

Author:

Lubimy kawę. I to w każdej postaci. Także tej wirtualnej.

Mamy też marzenie, aby nasze zmysłowe opowiadania erotyczne przeniosły się na papierowe kartki i mobilne urządzenia.

Chcemy pisać. Dla Ciebie i dla innych. Możemy połączyć siły. Jeżeli najdzie Cię ochota, to zaprosisz nas kawę. A my odwdzięczymy się nowymi wpisami, a w przyszłości - piękną książką. Ba! Książkami!

Więcej informacji: https://swingwithme.pl/zapros-nas-na-kawe

Nasz profil na Ko-fi: https://ko-fi.com/swingwithme