O MUZYCE, KSIĄŻKACH, LUDZIACH I DUPIE

Doprawdy lubię to uczucie, gdy niczego nie planując, tekst sam się układa. Czasami pod rytm słuchanej melodii, innym razem na podstawie zdania przeczytanego w książce. Ludzie też inspirują, choć zazwyczaj głupotą, tudzież jak kto woli – naiwnością. No i dupa – o niej można rozmawiać bez końca. Bo dupa dupie nierówna.

Muzyka

Słucham dźwięków sączących się do mych uszu z playlisty Spotify. Lubię odkrywać nowe brzmienia, dodawać utwory do „ulubionych”, by później bliżej zaznajomić się z twórczością danego artysty. Zaprzyjaźnić się z nim, dać się wciągnąć w jego świat i wsłuchać się w to, co ma do przekazania. Połączyć się niewidzialną nicią niewerbalnego porozumienia. Ale, gdy większość jego muzycznych kreacji nie przemawia do mnie, to żegnam się bez żalu. W kolejce czekają kolejni do odsłuchania.

Książki

Z książkami mam podobnie. Niegdyś miałam zasadę, iż każdą książkę powinnam przeczytać do końca. To był błąd, bo zamiast męczyć się z następnymi stronami, lepiej sięgnąć po coś innego. Jeżeli pierwsze pięćdziesiąt stron mnie nie zaciekawi, nie zaintryguje, mówię – żegnaj. Czy wybieram książki po tytułach? Oczywiście, że tak. Ale czy wybieram je także po okładce? Skłamałabym, że nie, choć to nie jest główny czynnik dodania woluminu na półkę, czy to wirtualnego czy realnego. Lecz okładka jest takim malutkim drogowskazem sugerującym, czego mogę spodziewać się w środku.

Ludzie

A co z ludźmi? Czy ich również selekcjonuję? Jak najbardziej. Czasami bardziej świadomie, czasami bardziej intuicyjnie. Wymazuję z życiorysu osoby patrzące z zawiścią na moje sukcesy oraz ukrycie cieszące się z mych niepowodzeń. Nie potrzebuję ich w swoim życiu. Przeszkadzają mi, rozpraszają uwagę, psują dobry dzień. A wiadomo ile będę miała dobrych dni przed sobą? Staram się, aby jak najwięcej, choć nie zawsze to wszystko ode mnie zależy. Jestem w takim punkcie, że nikomu nic nie muszę udowadniać, jedynie sobie wystawiam rachunek sumienia. Bo ambicja jest potrzebna, popycha do przodu. Nie potrzebuję nakłaniać innych do działania – chcesz, to robisz, nie chcesz – nic na siłę. Najwyżej pomacham ci z pociągu odjeżdżającego ze stacji Rutyna do Lepsze jutro.

Czy ludzie selekcjonują mnie? Jestem tego bardziej niż pewna. I mają do tego prawo, tak jak ja mam prawo budować swoją rzeczywistość na własnych warunkach, wśród osób z którymi chcę przebywać.

I dupa

Ponoć umiem słuchać, wyłuskiwać niewypowiedziany sens, nazywać bezimienne emocje, obserwować niespodziewane reakcje. Ludzie lubią mi się zwierzać, choć często oczekują rady uniwersalnej. Na krwawiące serce i na miękką dupę. Zresztą z tą dupą to trudna sprawa, bo za miękka prosi się nie o klapsy, lecz o smaganie batem. Z kolei za twarda wraz z upływem czasu boli od odleżyn obojętności. Tak naprawdę wszystko kręci się wokół dupy. Pieniądze, preferencje seksualne i uporczywe hemoroidy. A niby to głową się myśli. Niby.

Dupa, przepraszam – życie, to sztuka wyboru. Tego czego słuchasz, czytasz, oglądasz. Z kim rozmawiasz, albo z kim masz ochotę pomilczeć albo kogo zapraszasz do łóżka. Zapisuj karty codzienności swoim długopisem zamiast być długopisem dla kogoś innego.

Tekst: Luiza

PRZECZYTAJ: https://swingwithme.pl/nie-ma-straconego-czasu/

Author:

Lubimy kawę. I to w każdej postaci. Także tej wirtualnej.

Mamy też marzenie, aby nasze zmysłowe opowiadania erotyczne przeniosły się na papierowe kartki i mobilne urządzenia.

Chcemy pisać. Dla Ciebie i dla innych. Możemy połączyć siły. Jeżeli najdzie Cię ochota, to zaprosisz nas kawę. A my odwdzięczymy się nowymi wpisami, a w przyszłości - piękną książką. Ba! Książkami!

Więcej informacji: https://swingwithme.pl/zapros-nas-na-kawe

Nasz profil na Ko-fi: https://ko-fi.com/swingwithme