ZABIERZ SIEBIE W PODRÓŻ

Zabierz siebie w podróż. Niedaleką, wręcz najbliższą. Zwolnij, znów się gdzieś spieszysz. Mylę się?

Czytasz poradniki o sukcesach innych, motywujące do działania. Śledzisz internetowe strony ze złotymi sentencjami, tak zawsze pasującymi do twojego dnia. Ba! Życia! Tylko dlaczego wciąż masz wrażenie, że stoisz w miejscu?

Znów boli cię głowa. W torebce trzymasz ratujący pakiet: tabletki przeciwbólowe razem z uspokajającymi. Nie wychodzisz bez z nich z domu. One dają poczucie bezpieczeństwa, że jak coś cię wkurwi, to za chwilę przyniosą nerwów ukojenie i znów będziesz działać na wysokich obrotach.

W myślach odliczasz godziny do powrotu do domu. Tam już czeka milusi koc i zapas wina kupowany co sobotę. Kilka łyków czerwonego trunku i na sercu jakby lżej.

Oby do jutra. Oby do weekendu.

***

Wieczór. Szybki prysznic, rzadziej długa kąpiel. Zapomniałaś wyłączyć dźwięk w telefonie. Biiiip, biiiip. Ktoś przerywa ci zapomnienie pod skierowanym strumieniem wody. A byłaś tak blisko… Zamiast relaksu, frustracja. Pierdolcie się wszyscy – myślisz. Wyłączasz telefon. Nie, nie całkowicie. Przecież inaczej budzik nie zadzwoni i co wtedy? Świat się skończy.

Sięgasz po wibrator. W szufladzie przy łóżku masz ich trzy. Gdy jeden się rozładuje, to kolejny nie zawiedzie. Nie jak twoi ostatni mężczyźni. Ci na dłużej i ci na jedną noc bez poznawania imienia. Oni byli, przeminęli. Zostałaś ty i wibrująca przyjemność.

Dziś pragniesz natychmiastowego zaspokojenia. W głowie uruchamiasz obrazy z niedawno obejrzanego pornosa. Ona jedna, ich wielu. To zawsze działa. Zasypiasz z erotyczną zabawką w ręku. Nocna lampka pozostaje nie zgaszona.

***

Budzisz się z bólem w sercu. Nie, nie takim z tanich romansideł. Nie. To kłuje, piecze. Rozlewa się na całe ciało. Chcesz krzyczeć, ale w gardle pustynia. Pić, chce mi się pić. Czy ktoś mnie słyszy? Pomocy!

Budzik, to dzwoni budzik. Pora wstawać. Pomału sprawdzasz czy jeszcze jesteś na tym ziemskim padole. Zdrętwiałe palce u ręki zaczynają się mozolnie ruszać. Jest dobrze, to był tylko głupi sen. Ale dlaczego czuję wciąż ten ucisk?

***

Zwolnij, wsłuchaj się w siebie. Nikt nie okaże tobie więcej opieki niż sama możesz sobie dać. Popatrz na siebie. Dla odmiany z czułością w miejscu krytyki. Wyjrzyj przez okno dla samej radości oglądania świata. Zobacz, jak wiele rzeczy przestałaś zauważać. Także siebie, w codziennym pędzie ku celom bliższym bardziej innym niż tobie.

Zabierz siebie w podróż, tam gdzie cisza przerywana jest oddechem.

Tekst: Luiza 

Fot.: Swing With Me

Więcej zdjęć znajdziesz na naszym Instagramie: https://www.instagram.com/swingwithme.pl/

PRZECZYTAJ: https://swingwithme.pl/nie-kochaj-na-pokaz/

___

Jeżeli masz ochotę wspierać nas w tym, co robimy – to możesz zrobić to tutaj:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Dziękujemy!

Niech inni też się o nas dowiedzą :)