ZERŻNIJ MÓJ MÓZG

Zerżnij mój mózg. Myślą, mową, uczynkiem i zadbaniem. Spraw by me zmysły się mieszały. Fizyczna atrakcyjność z atrakcyjnością umysłu. By się łączyły, stapiały w jedno. By mi zabrakło tchu od skali uniesienia.

Zerżnij mój mózg słowami wbijającymi się w najdalsze zwoje. Niech one wejdą we mnie, wypełnią myśli niespokojne, zbuntują i tak już buntowniczą duszę. Staną się częścią mnie. Bym gdziekolwiek nie poszła, one będą kroczyć za mną.

Zerżnij mój mózg dotykiem. Powolnym, nieśpiesznym, zagadkowym. Niech twoje palce nie krążą po utartej ścieżce: piersi – cipka – dupa. Niech zbłądzą po zakamarkach nieoczywistych, tak zazwyczaj omijanych.

Zerżnij mój mózg szeptem, zamiast oklepanych zdań wyczytanych w poradnikach uwodzenia. Nie wykrzykuj frazesów dla przyciągnięcia uwagi. To smutne. Rozkosz nie potrzebuje rozgłosu. Ona kumuluje się w ciszy.

Nie pokazuj mi swojego chuja, kutasa, drąga, szpady, wacusia czy jak tam nazywasz coś, co chowasz między nogami. Na co liczysz? Że będę biła ci brawo? Za co? Za to, że masz to co inni, a przy okazji całą gamę kompleksów i potrzebę dowartościowania? Jeśli tak, to jesteś maluczki. A twój kutas zwłaszcza.

Chcesz żebym ci obciągnęła? Proszę bardzo. No już, wystaw się. Nie, nie wstydź się. Skoro chcesz, to wezmę go do ust. Wpierw zacznę ssać delikatnie. Językiem postymuluję czubeczek. O tak, właśnie tak. Czuję jak twardniejesz, jak zaczynasz pulsować. Wiem, że jesteś blisko. Ja też…

Oooo… Co się stało? Boli? Oj, przepraszam. Po prostu wystawiłam swoje ząbki, tak jak ty wszędzie wystawiasz swojego penisa. Akcja równa się reakcja. Licz się z tym.

***

Z regularnością szwajcarskiego zegarka, ten tekst ponownie dedykuję wszystkim panom, którzy pławią się w blasku swej zajebistości, choć tak naprawdę toną w gównie przeciętności. Nie wysyłajcie mi durnych wiadomości, zdjęć swoich marnych interesów, zaproszeń na seks. Ze mnie jest cierpliwa niewiasta, ale będąc chamem i prostakiem, nie oczekujcie, że ochoczo będę odpisywać na wasze, jakże intrygujące zaczepki, które są chuja warte, tak jak wy sami. Za to z przyjemnością będę was ośmieszać, choć tak naprawdę, to sami robicie z siebie pośmiewisko. Zatem panie Łukaszu, i panowie o podobnych zapędach, zapamiętajcie, że sieć nie daje anonimowości. I co wrzuca się do sieci, to w sieci zostaje. Tylko nie wiadomo, kiedy coś wypłynie… I zazwyczaj jest to najmniej oczekiwany moment.

Tekst: Luiza

Fot.: Geralt/Pixabay

PRZECZYTAJ: https://swingwithme.pl/chcesz-zobaczyc-mojego/

Lubisz to, co robimy? Niech inni też się o nas dowiedzą :)
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •